Fit piramidka pancakesów obsypana gorzką czekoladą!

pancakes

Przedstawiam Wam przepis na fit pankejki, a zarazem przepyszne śniadanko :)

Czego potrzebujemy?

  • jajko
  • 40-50ml mleka
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • cukier waniliowy (opcjonalnie)
  • 3 łyżki mąki pełnoziarnistej
  • olej kokosowy do smażenia (można bez)
  • banan
  • masło orzechowe
  • czekolada gorzka 70%

Przygotowanie:

  • jajka mieszamy z mlekiem, dodajemy proszek do pieczenia, cukier waniliowy, mąkę, mieszamy na gładką masę
  • smażymy na oleju kokosowym, obracamy gdy pojawiają się „bąbelki”
  • smarujemy masłem orzechowym i układamy banana, obsypujemy startą gorzką czekoladą.

Jest to pełnowartościowy posiłek, zawierający zarówno białko, węglowodany jak i zdrowe tłuszcze.

Smacznego! :)

Oceniamy świetną autorkę!

Serdecznie polecam, czytajcie i oceniajcie, świetny fragment!

Link do fragmentu (lub poniżej)
https://db.tt/Umd2SQuq

Link do strony ze zwiastunem książki:  
http://beatapisze.pl/nie-dla-ciebie

Beata Worobiec „Nie dla Ciebie” 

Tylko nie mów nikomu

”   Alicja na spotkanie przyszła przed czasem. Kiedy dotarłem do kawiarni, już stała przy wejściu i nerwowo się rozglądała. Miała na sobie zieloną sukienkę, która idealnie pasowała do jej pięknych oczu. Zanim do niej podszedłem, zatrzymałem się na chwilę i obserwowałem jej zachowanie. Czasem lubiłem podglądać z ukrycia jak kobieta się zachowuje, kiedy nie ma mnie w pobliżu. Ona ciągle błądziła oczami i spoglądała na zegarek. Nie chciałem jej długo męczyć, więc podszedłem. Wprowadziłem ją do środka, a dziewczyna zaczęła z zachwytem rozglądać się po pomieszczeniu. Lokalizacja oczywiście nie była przypadkowa. W całym Wrocławiu miałem kilka ulubionych miejsc, które zapewniały odpowiedni klimat i, co najważniejsze, były w zaułkach, do których niewiele osób zaglądało. Dawało mi to możliwość spotykania się z różnymi kobietami, bez obawy, że zaliczę wpadkę i przypadkiem natknę się na swoją lubą lub jej przyjaciół. Jednym z takich miejsc była przytulna kawiarenka w okolicy Sky Tower. Stylizowana była na czytelnię, w której można ulec lekturze lub innym intelektualnym rozrywkom. W rogu stała rozległa półka z książkami, a tuż obok stolik z szachami i innymi grami, które wymagały uruchomienia szarych komórek. Całe pomieszczenie pomalowane było na ciemny brąz i oświetlane kilkunastoma małymi lampkami. Na stolikach zaś zawsze paliły się świeczki.

Kiedy tylko usiedliśmy, poprosiłem Alicję, żeby podała mi menu. Nie musiałem na nie spoglądać, bo doskonale wiedziałem, co zamówię, ale ta prośba była bardzo delikatną manipulacją. Jak głupio by to nie brzmiało, kobiety lubią, kiedy się im rozkazuje i im szybciej zacznie się to robić, tym szybciej przywykną i zaczną się podporządkowywać. Z pozoru zwykłe podanie karty dla jej logiki nie stanowiło żadnego zagrożenia, kiedy w podświadomości już nastawiała się na wykonywanie moich rozkazów. Im częściej się coś takiego zastosuje na człowieku, tym łatwiej go później do czegoś namówić. Nie planowałem wykorzystywania Alicji – takie zachowania po prostu weszły mi w nawyk.

Zajęliśmy się spisem ciepłych napojów. Serwowali tam cuda typu herbaty o smaku czekolady, co kobietom bardzo się podobało. Zachwycały się tym miejscem. Alicja nie odbiegała od standardu. Nie potrafiła się zdecydować, co chce wypić. W menu znalazła kilka napojów, których nie znała, a koniecznie chciała poznać. Zasugerowałem jej dwie pozycje, które sam najbardziej lubiłem.

– Wybierzesz po zapachu, a jak nie będzie ci smakowało, to się zamienimy – zarządziłem. Jak każda kobieta, nie grzeszyła umiejętnością szybkiego decydowania. Mnie więc przypadła rola tego, który powie jej, czego chce, a ona przyjmie to do siebie, jakby sama wszystko wymyśliła. To bardzo ważne, żeby narzucać kobietom swoją wolę w sposób, którego ich logika nie wychwyci.

Na początku dziewczyna opowiedziała mi trochę o sobie. Miała dwadzieścia dwa lata. Od razu zarejestrowałem, że jest o trzy lata młodsza od Soni. Wciąż jeszcze studiowała. Ten sam kierunek, który ukończyła Sonia. Z opowieści znałem wiele historii z uniwersytetu, choć sam kończyłem politechnikę. Moja kobieta nie omieszkała mnie wtajemniczyć w specyfikę swoich studiów, więc w rozmowie z Alicją mogłem nawet zabłysnąć kilkoma nazwiskami wykładowców. Rozmowa przebiegała gładko. Zagadywałem ją, kiedy pozawerbalnie zaczynałem na nią oddziaływać.

– Podobno na egzaminie u Skórczyńskiej ściągi latają po całej sali – zagadnąłem. Dziewczyna pokiwała twierdząco głową, a kiedy zaczęła opowiadać o swoim egzaminie, przysunąłem krzesło w jej kierunku. – Zdradzić ci tajemnicę? – zapytałem. Ściszyłem głos, jakby nikt nie mógł usłyszeć, co chcę jej powiedzieć. W całym lokalu byliśmy jedynymi gośćmi, ale nam to nie przeszkadzało. Alicja nawet wśród tłumu przystojnych facetów byłaby skupiona tylko na mnie. Pochłaniała każde moje słowo z wielkim zainteresowaniem.

– Pewnie – ucieszyła się i przysunęła jeszcze bardziej w kierunku mojego krzesła.

– Tylko nie mów nikomu.

– Nikomu. – Położyła rękę na sercu i nastawiła ucho, które najpierw musnąłem wargami, a potem jeszcze bardziej ściszyłem głos, żeby stał się mrukliwym szeptem.

– Ja nigdy nie ściągałem – powiedziałem i oboje się roześmialiśmy. Zabieg niby banalny, ale dał mi możliwość przełamania bariery dotyku. W oczach dziewczyny widziałem wzbierające podniecenie. Już była moja, więc powinienem dać sobie spokój, ale nie mogłem się oderwać od rozpoczętej gry. Wiedziałem, że od tego momentu mogłem z nią zrobić wszystko. Nie chciałem zdradzić Soni, ale pokusa wygrała.

– To bardzo ładnie z twojej strony.

– Pewnie, że bardzo ładnie, bo ja jestem bardzo grzecznym facetem. Ty z kolei wyglądasz na niegrzeczną. – Posłałem jej moje zabójcze spojrzenie. Chyba każdy facet ma w repertuarze pewien sposób patrzenia i ton głosu, które są zarezerwowane tylko do uwodzenia. Mi załączały się czasem samoczynnie. Coraz bardziej pochylałem się w kierunku Alicji i widziałem to samo zachowanie z jej strony. – Przyznaj się, jaką najniegrzeczniejszą rzecz zrobiłaś w życiu?

Zagryzła wargi i spuściła wzrok. Uśmiechała się pod nosem, więc na pewno już coś wpadło jej do główki.

– Niee, za słabo cię znam, żeby opowiadać o takich rzeczach.

– Alicjo, mnie nie musisz się obawiać. Na zachętę powiem, że ja kiedyś w restauracji zacząłem dotykać dziewczynę – mówiąc te słowa, przesunąłem dłoń na jej kolano i bezwstydnie ruszyłem w górę, ku jej sukience. Dziewczę spłonęło rumieńcem.

– Och, tak? A co jeszcze robiłeś? – zapytała. Próbowała uspokoić swój głos i bicie serca, ale nie mogła ukryć, jak bardzo działało na nią moje zachowanie.

– Wiele rzeczy, niegrzeczna dziewczynko – powiedziałem. Złapałem ją za podbródek i pocałowałem. Dosłownie rozpłynęła się w moich ramionach. Przez dłuższą chwilę wymienialiśmy czułości, dopóki nie zauważyłem karcącego wzroku kelnerki. Przekroczyłem już moment graniczny i nie potrafiłem się wycofać. Zapłaciłem i zabrałem dziewczynę do siebie. Akurat grało IAMX – „Nature of inviting”. Jednak nie miałem tak silnej woli jak przypuszczałem.

Następnego dnia z samego rana napisałem Soni, jak bardzo ją kocham i zapytałem, czy jest w mieszkaniu. Jako magister pedagogiki nie narzekała na nadmiar pracy. Głównie dorywczo opiekowała się dziećmi. Nie miałem wielkiego problemu, żeby ją namierzyć i zaskoczyć dziewczynę kwiatami. Jej uśmiech był lekarstwem na moje zszargane sumienie.”

Witam!

Szukam osoby chętnej do współpracy przy prowadzeniu tego bloga, rzadko teraz mam czas, aby coś tutaj „sklecić”, a bardzo zależy mi na tym, żeby jednak każdy mógł tutaj jakieś porady częściej zobaczyć ;) Jeżeli jest taka osoba, która chętnie by razem ze mną chciała człowiekom radzić, to zapraszam do kontaktu mailowego. Oczywiście wiem, że każdy może sobie założyć swojego bloga, więc po co ma tutaj pisać na czyimś, jednak nie szkodzi zapytać, może akurat ktoś taki się znajdzie ;)

Czekam na maile :)! Pozdrawiam ;>

xxxmonissxxx@gmail.com

Witam..

Dziękuję bardzo osobom, które nadal odwiedzają mojego bloga, mimo braku wpisów, niestety mam teraz strasznie dużo nauki i nie mam czasu na sklecenie czegokolwiek, obiecuję poprawę i pewnie jakiś następny wpis pojawi się po połowie czerwca, informuję po to, żeby nikt nie musiał tu wchodzić na marne z zamiarem zobaczenia czegoś nowego ;) Jeszcze raz bardzo dziękuję i do następnego napisania! Życzę Wam, aby pogoda się poprawiła, dużo słońca! ;)

Witajcie!

Na swoim blogu będę umieszczać różnego typu porady, dla domu, kobiet, mężczyzn, kuchni, ale nie tylko, będę również dodawać różnego typu przepisy kulinarne, może ktoś z Was chciałby coś umieścić tutaj? Proszę pisać w komentarzach, nie będzie z tym żadnego problemu.

Pozdrawiam.